ZADYMA po meczu Francja Chorwacja! IMIGRANCI na ulicach!

Do potężnej zadymy doszło na Polach Elizejskich w Paryżu po finale rosyjskich mistrzostw świata. Francja pokonała Chorwację 4:2.

 

Świętująca tytuł publika starła się z policją. Doszło do regularnej bitwy, w ruch poszły – po jednej stronie race, płyty chodnikowe. Po drugiej, tej policyjnej – między innymi gaz. Chuligani demolowali i przewracali samochody, niszczyli sklepy. Jedna osoba została poważnie ranna, a kilka innych miało mniej groźne obrażenia. TF1 podawała, że północna część Pól Elizejskich została ewakuowana. Mistrzostwo świata w niedzielny wieczór świętowały na ulicach setki tysięcy Francuzów.

Służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo trudno było zapanować nad tłumem fanów. Grupy chuliganów i bandy z imigranckich dzielnic zaczęły rozbijać witryny sklepowe i dokonywać kradzieży. Sprawcy zamieszek rzucali w stronę służb race i petardy.

O bezpieczeństwo dbało około 4 000 funkcjonariuszy. Policja w celu zapewnienia spokoju użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. To ostudziło zapędy krewkich kibicach, choć na ulicach i tak nie było spokojnie. Fani wchodzili na kioski czy sklepy, by tam machać narodową flagą i cieszyć się z mistrzostwa.

To nie pierwszy raz, gdy francuscy kibice zamiast świętować, wdali się w bójki. Podobnie było po półfinałowym spotkaniu przeciwko Belgii. Do zamieszek w Paryżu doszło również przed finałem. Na Polach Marsowych tłum staranował barierki i chciał wedrzeć się do strefy kibica.