WŁOŻYŁ prostytutce PETARDĘ w ODBYT! WYBUCHŁA!

Sylwester to czas hucznych zabaw, składania życzeń, postanowień, spotkań. Niestety niektórzy chcą się dosłownie wystrzałowo zabawić. Do tragedii doszło w Krakowie.

W jednym z najbardziej prestiżowych apartamentowców stolicy małopolski, zlokalizowanym tuż nad Wisłą, rozegrał się prawdziwy dramat. Mężczyzna zorganizował imprezę sylwestrową dla siebie i kilku kolegów. Opłacił prostytutki, jak krzyczał „do zabawy”.

Sąsiedzi relacjonują, że to nie pierwsze ekscentryczne zachowania mieszkańca. Często wymiotuje na klatce schodowej, sika z okien czy jest znajdowany przez pogotowie z widelcem w odbycie – „prostytutki są tam częściej niż w bur..” – tłumaczy ochroniarz.

Pan K. postanowił hucznie obchodzić nadejście nowego roku. Po krótkim, ale intensywnym „before party”, i zwymiotowaniu na ochroniarze będącego przy recepcji postanowił zacząć zabawę na dobre.

Ok. godziny 1.30 do apartamentowca wezwano karetkę pogotowia. Mieszkańców zaniepokoił potężny huk i krzyk. Prawda okazała się przytłaczająca.

”Ratownicy na miejscu zastali przerażający widok. Kompletnie pijany mężczyzna klął, że kobieta zepsuła mu zabawę. Dziewczyna leżała w łóżku z rozerwanymi pośladkami i uszkodzeniami waginy. Jak ustalono, w jej odnycie wybuchła petarda. Mężczyzna miał chcieć „ostrej zabawy” z ryzykiem.

„Według zeznania wkładał odpalone petardy w odbyt i szybko gasił. Jednej nie zdążył. Za tę przyjemność chciał dopłacić kobiecie 10 tysięcy złotych.” – mówi jeden z ratowników medycznych.

Kobieta przeżyła, jednak uszkodzenia jej ciała mogą być opłakane w skutkach.

„Ten facet to wariat. Oby wreszcie się doigrał” – komentuje jeden z mieszkańców budynku.

”Jak w ogóle można odpalać petardy w domu. A co dopiero robić takie obrzydlistwa.Kiedyś prawie zgwałcił kobietę bo w niedziele rano zamawiał prostyutki i myślał, że już przyszła” – komentuje na gorąco sąsiad jurnego mężczyzny.
Służby ratownicze oficjalnie nie skomentowały sprawy.


Komentarze