Rosyjscy ANTYTERRORYŚCI w hotelu reprezentacji Polski! „Psy tropiące wyczuły…”

Snajperzy, dziesiątki policjantów ,antyterroryści i psy tropiące – to obraz ośrodka „Sputnik”, w którym przebywają biało – czerwoni.

 

 

W ośrodku treningowym „Sputnik”, gdzie nasi stawiać będą kropkę nad przedmundialowym „i”, kilkukrotnie przeprowadzono kontrolę pirotechniczną. Aby w ogóle wejść na obiekt, trzeba przejść przez „lotniskowe” bramki. Gdy masz „szczęście”, obwącha cię też specjalnie szkolony pies. Wokół – dziesiątki ochroniarzy, policjantów, „smutnych panów” w spodniach w kant i w białych koszulach… Na dodatek nieopodal w lesie, z którego znakomicie widać cały obiekt, sytuację kontrolują ponoć… snajperzy.

Próbowaliśmy ich w środę dojrzeć, ale próbę zakończoną niepowodzeniem tłumaczyliśmy sobie: rosyjska armia musi po prostu znakomicie szkolić i panowie dobrze się zamaskowali. Piłkarze mogą się czuć bezpieczni również dlatego, że za każdą drużyną – uczestnikiem mundialu jak cień podąża grupa antyterrorystów.

Są niewidoczni, w oczy się nie rzucają, ale ich zadaniem jest duszenie wszelkich prób zamachu terrorystycznego w zarodku. Zanim się coś wydarzy, oni mają działać. Do polskiej drużyny kilku takich „ochroniarzy” dołączyło jeszcze na lotnisku. – zdradza Paweł Kapusta z WP Sportowe Fakty, który przebywa na miejscu.