Nowe

Marcin Gortat: w 2020 roku wystartuję na PREZYDENTA RP.

W poniedziałek 16 lipca tłum dzieciaków pojawił się w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji na warszawskim Bemowie. Wszystko za sprawą Marcina Gortata, który po raz jedenasty już organizuje w całym kraju campy dla zdolnych adeptów koszykówki. Podczas treningu znalazł także chwilę na rozmowę z mediami. Polski jedynak w NBA zapowiedział nawet start w wyborach prezydenckich – podaje SE.pl

 

Marcin Gortat w poniedziałek był bardzo uśmiechnięty i cierpliwie odpowiadał na pytania dziennikarzy, jednocześnie bacznie obserwując poczynania młodych koszykarzy. Jeden z przedstawicieli mediów postanowił zapytać o to, czym „Polski Młot” zamierza zajmować się po zakończeniu sportowej kariery. – Po zakończeniu sportowej kariery widzę się jako osobę, pracującą w fundacji charytatywnej. Będę mieszkał między Polską a Stanami.

 

W Polsce będę na pewno w Łodzi, w Stanach nie wiem – odpowiedział organizator niezwykłego wydarzenia. – Prezydentura? – nie dawał za wygraną dziennikarz. – W 2020 roku wystartuję. Zagłosujesz? – odparł wyraźnie rozbawiony sportowiec.

/se.pl





Putin pokazuje kto RZĄDZI! Reszta moknie. ZDJĘCIA!

Francja pokonała Chorwację 4:2 w finale MŚ 2018. Po zakończeniu spotkania w Moskwie odbyła się ceremonia dekoracji dwóch najlepszych ekip oraz najlepszych zawodników. W jej trakcie mocno się rozpadało. Telewidzowie i kibice na stadionie zwrócili uwagę na jedną kwestię. Władimir Putin, prezydent Rosji, natychmiast został osłonięty przed deszczem. Jego ludzie otworzyli parasol. Tymczasem Kolinda Grabar-Kitarović (prezydent Chorwacji) oraz Emmanuel Macron (prezydent Francji) musieli moknąć-podaje  WP Sportowe Fakty.

 

Wpadka organizacyjna czy celowe działanie? Putin dobitnie pokazał kto jest najważniejszy. Te obrazki na długo pozostaną w pamięci. W przypadku obecności Andrzeja Dudy, to prezydent RP trzymałby prasol 🙂





Prezydent Chorwacji na plaży! ZDJĘCIA!

47-letnia prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović podbiła serca części internautów, ale nie z powodu politycznych osiągnięć, a za pomocą… zdjęć w bikini. Jej fotografie znów obiegły sieć i dotarły do milionów czytelników, którzy chwalą wdzięki centroprawicowej pani prezydent.

 

Kolinda Grabar-Kitarović została prezydentem Chorwacji w lutym 2015 roku. Wcześniej kobieta była ministrem ds. europejskich oraz ministrem spraw zagranicznych. Część wykształcenia zdobyła między innymi w Stanach Zjednoczonych, by później rozpocząć karierę w dyplomacji m.in na terenie Kanady. W 2011 roku została jednym z zastępców sekretarza generalnego NATO będąc pierwszą kobietą na tym stanowisku.

 





„Upośledzone, bezpłodne staruchy!” Luxuria Astaroth o pikiecie ANTYABORCYJNEJ! WIDEO!

W piątek po południu Luxuria Astaroth znana głównie z teledysku „My Słowianie” postanowiła głośno powiedzieć, co sądzi o protestach przeciwko dokonywaniu aborcji. Nie przebierała w słowach.

 

Pokaż się, ile masz lat? 89. Kto tutaj jest – staruchy bezpłodne i upośledzona dziewczyna z garbem. Oni mają decydować o aborcji! A PiS ich popiera …

Wideo spotkało się ze stanowczą dezaprobatą części oglądających transmisję na żywo – jednak Luxuria poruszyła istotny problem – faktem jest, że o prawie do aborcji chcą decydować przede wszystkim ludzie, których ten temat już nie dotyczy.

 

 





FAŁSZYWI policjanci w Warszawie! UWAŻAJ! Zmusili kobietę do…

3 lipca wyglądający na nastolatków złodzieje okradli 93- letniego pana z ul. Chmielnej. Wmówili staruszkowi, że jego oszczędności w banku chcą ukraść przestępcy a oni są policjantami, którzy pomogą mu uratować całą gotówkę. Sędziwy emeryt przestraszył się i dał się nabrać. Stracił 25 tysięcy zł. Jeden ze świadków twierdzi, że innym razem zatrzymali kobietę i zmusili do seksu w zamian za anulowanie mandatu.

 

Jeden ze świadków, który miał widzieć fałszywych policjantów twierdzi, że widział jak na lizak zatrzymali kobietę jadącą samochodem – później zamknęli się z nią w bloku – wyszła w poszarpanych ubraniach, „policjanci” zapinali rozporki.

Oszuści przez telefon przekonali mieszkańca Śródmieścia, że są funkcjonariuszami policji. Jeden z nich zadzwonił do 93-latka i powiedział, że w okolicy Śródmieścia grasują oszuści okradający pobliskie banki. Podał się za policjanta, który zajmuje się sprawą domniemanych przestępców a starszy pan może pomóc w ich ujęciu oraz zabezpieczyć swoje pieniądze. Zapytał 93-latka w jakim banku trzyma oszczędności. Omamiony emeryt wskazał PKO BP przy ul. Złotej i tam 3 lipca umówił się z fałszywym policjantem. Wypłacił pieniądze i pod bankiem oddał złodziejowi. Widoczny na zdjęciach z monitoringu poszukiwany mężczyzna w krótkich spodenkach odebrał od staruszka 25 tysięcy. Tuż za rogiem przekazał je drugiemu z oszustów, który ubrany był w czarną bluzę i też widać go na zdjęciach z monitoringu.

-Każdy, kto rozpoznaje tych mężczyzn proszony jest o kontakt z policjantami z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu w komendzie przy ulicy Dzielnej 12. Informacje można również przekazać pod numerem 22 60 361 55 lub mailowo na krp1warszawa@policja.waw.pl – mówi nadkom. Robert Szumiata ze śródmiejskiej policji.

 

/se.pl





Ogromny WYCIEK DANCH z policyjnych baz! Sprawdź czy są tam Twoje dane!

W Szczecinie doszło do groźnego wycieku tajnych danych. W policyjnym hotelu znaleziono dokumenty, które absolutnie nie powinny się tam znaleźć – m.in. meldunki od tajnych współpracowników i policyjnych informatorów. Co więcej, o wyniesienie dokumentów podejrzewany jest jeden z pracowników policji!

 

Jak opisuje portal TVN24, w jednym z policyjnych hoteli w Szczecinie odnaleziono poufne dokumenty. Jak podaje portal, nie był to wyciek niewielki – dokumentów oznaczonych symbolem „0″ oraz „00″, odpowiednio „tajne” i „ściśle tajne” miało być… kilkaset! – To meldunki od informatorów i tajnych współpracowników z lat 2002-2009, pozwalające ich zidentyfikować. Niejedna osoba jeszcze odsiaduje wyroki dzięki ich informacjom – cytuje portal wypowiedź jednego z prokuratorów, zajmujących się sprawą.

Policjanci potwierdzili ustalenia dziennikarzy. – Po ujawnieniu wycieku, wyjaśnieniem sprawy zajęła się komenda miejska, nadzorowana przez szczecińską komendę wojewódzką. Równocześnie powiadomiliśmy prokuraturę – tak na nasze pytania odpowiedziała podkomisarz Mirosława Rudzińska.

Według niej o wyniesienie dokumentów podejrzewany jest pracownik cywilny, który najpierw pracował w Komendzie Miejskiej Policji w Szczecinie, a następnie w jednym z komisariatów.Dokumenty zostały znalezione po tym, jak zwolniono jednego z cywilnych pracowników policji i wyeksmitowano go z hotelu policyjnego. Policjanci nie wykluczają, że wyniósł on dokumenty po to, by następnie sprzedawać je grupom przestępczym.

Jest to o tyle zaskakujące, że tego rodzaju akta powinny znajdować się w policyjnej kancelarii tajnej, a informacje o tym, kto ma do nich dostęp są ściśle notowane. Według naszych ustaleń, za wyciek odpowiedzialna jest kobieta, która pracowała w kancelarii tajnej. Teraz najprawdopodobniej przebywa za granicą. – Nie płaciła za ten pokój, w końcu wyleciała. W końcu funkcjonariusze weszli tam i w łazience znaleźli pudła z dokumentami – słyszymy.

Co ciekawe, podobna historia miała miejsce trzy lata temu w olsztyńskim zarządzie Centralnego Biura Śledczego Policji. Wtedy, do lokalnego wydziału Biura Spraw Wewnętrznych wypłynęła lista informatorów i agentów CBŚP w miejscowych grupach przestępczych.

 

– To nie jest przypadkowa sytuacja. Te dane wykorzystywane są do wewnętrznych wojen w policji. BSW „lata” po osobowych źródłach informacji, bo najłatwiej jest zniszczyć funkcjonariusza poprzez jego pracę operacyjną – mówi Fakt24 nasz informator. I dodaje, że „przykre jest, że ryzykując życie źródeł, ktoś wykorzystuje ich dane do wewnętrznych rozgrywek”. – Handluje się danymi policyjnych informatorów jak teczkami SB – mówi policjant.





ZADYMA po meczu Francja Chorwacja! IMIGRANCI na ulicach!

Do potężnej zadymy doszło na Polach Elizejskich w Paryżu po finale rosyjskich mistrzostw świata. Francja pokonała Chorwację 4:2.

 

Świętująca tytuł publika starła się z policją. Doszło do regularnej bitwy, w ruch poszły – po jednej stronie race, płyty chodnikowe. Po drugiej, tej policyjnej – między innymi gaz. Chuligani demolowali i przewracali samochody, niszczyli sklepy. Jedna osoba została poważnie ranna, a kilka innych miało mniej groźne obrażenia. TF1 podawała, że północna część Pól Elizejskich została ewakuowana. Mistrzostwo świata w niedzielny wieczór świętowały na ulicach setki tysięcy Francuzów.

Służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo trudno było zapanować nad tłumem fanów. Grupy chuliganów i bandy z imigranckich dzielnic zaczęły rozbijać witryny sklepowe i dokonywać kradzieży. Sprawcy zamieszek rzucali w stronę służb race i petardy.

O bezpieczeństwo dbało około 4 000 funkcjonariuszy. Policja w celu zapewnienia spokoju użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. To ostudziło zapędy krewkich kibicach, choć na ulicach i tak nie było spokojnie. Fani wchodzili na kioski czy sklepy, by tam machać narodową flagą i cieszyć się z mistrzostwa.

To nie pierwszy raz, gdy francuscy kibice zamiast świętować, wdali się w bójki. Podobnie było po półfinałowym spotkaniu przeciwko Belgii. Do zamieszek w Paryżu doszło również przed finałem. Na Polach Marsowych tłum staranował barierki i chciał wedrzeć się do strefy kibica.





Groźny WIRUS w polskich truskawkach! Kolejni pacjenci z OBJAWAMI!

Truskawki, które były źródłem fali zatruć wirusem żółtaczki typu A w Szwecji, pochodzą z Polski. Informację potwierdził polski Sanepid. Udało się dotrzeć do zakładu, który je wyprodukował. Ustalono, że skażona partia mrożonych truskawek została do Szwecji.Tymczasem do lekarzy w Polsce zgłaszają się kolejni pacjenci z objawami ….

 

O serii zatruć pokarmowych wywołanych przez wirusa WZW typu A (żółtaczki) informowaliśmy wczoraj. Od tego czasu potwierdziło się, że skażone owoce pochodziły z Polski. Polski sanepid w stanowisku przesłanym wp.pl poinformował, że skażone truskawki zebrano, zamrożono i zapakowano w Polsce w 2017 r. Wszystkie owoce pochodziły od trzech rolników z województw: wielkopolskiego i lubuskiego. W Wielkopolsce zlokalizowany jest zakład, który owoce przetwarzał i zamrażał. Sanepid zapewnił, że cała partia trefnych truskawek została sprzedana do Szwecji i nie trafiły one na polski rynek. Truskawki nie trafiły do obrotu detalicznego, tylko zostały kupione przez branżę gastronomiczną i były wykorzystane do przygotowywania potraw.

Jednak w opozycji do opinii sanepidu stoją … lekarze – według nich także w tym roku polskie truskawki były zakażone tym wirusem i coraz częściej zgłaszają się do nich pacjenci z podobnymi objawami – wszyscy ok. 14 dni po spożyciu owoców.

”Od połowy czerwca do 5 lipca zgłosiło się do mnie ponad 17 osób z identycznymi objawami – z rozmów wyniknęła prawidłowość – każdy skarżył się na to samo po ok. dwóch tygodniach od spożycia trefnych truskawek – miejscowego sadownika – który … EKSPORTUJE w tonach na cały kraj.” – mówi dr n. med. Paweł Piotrowski. 

 

Występujące objawy, takie jak: świąd skóry, gliniaste lub tłuszczowe stolce, ciemne zabarwienie moczu, spadek masy ciała, ból brzucha, nudności, wymioty, gorączka, złe samopoczucie czy bóle mięśniowe mogą świadczyć o zarażeniu się żółtaczką.





ZAMACH w Paryżu – 20 osób rannych! ZDJĘCIA!

Dramatyczne sceny w strefie kibica na Polach Marsowych w Paryżu. Tłum  zaczął tratować osoby przybywające w strefie kibica.

 

Nieoficjalnie mówiono o chęci wdarcia się do wydzielonej strefy tłumu kibicow – najnowsze doniesienia korespondenta portalu Wsieci24 mówią o panice wywołanej okrzykami „Allahu Akbar” i chęci ucieczki zebranego tłumu kibiców – okrzyki padły z drugiej strony – ludzie ruszyli do ucieczki wprost na strefę kibica.

Wtedy doszło do dantejskich scen – służby porządkowe przestały panować nad napierającym tłumem – doszło do szarpaniny i tratowania – 20 osób zostało rannych, na szczęście większość niegroźnie – doszło do pojedynczych złamań, przygniecioną kobietę udało się szybko podnieść a za chwilę tłum opanować.

Prawdopodobnie była to próba zamachu, który poprzez wywołanie paniki miał samoczynnie doprowadzić do ofiar – sprawców nie zidentyfikowano.