Nauczyciel SKATOWAŁ ucznia! Dziecko NIE ŻYJE! „Bo źle się …”

13-letni uczeń zmarł po tym, jak został pobity przez nauczyciela. Brutalne pobicie było formą kary za rzekome okradzenie jednego z nauczycieli. Szokujące zdarzenie miało miejsce w Tanzanii, gdzie wciąż stosowane są kary cielesne wobec uczniów. Choć w wypadku wymierzania takich kar obowiązują pewne zasady, to niejednokrotnie kończą się one tragicznie.

13-letnie Sperius Eradius, z prowincji Kagera (północno-zachodnia Tanzania) zmarł 27 sierpnia w wyniku obrażeń, które zadał mu nauczyciel. nastolatek miał zostać oskarżony o to, że okradł jednego z nauczycieli, co doprowadziło do tego dramatu. Sprawę badają tanzańskie władze, a media donoszą, że dwóch nauczycieli zostało w tej sprawie oskarżonych o zabójstwo. Szokująca śmierć nastolatka stała się zaczynem do debaty na temat kar cielesnych, które wciąż są stosowane wobec uczniów.

– Nie możemy czekać. Dzieci mają prawa człowieka. Nie możemy czekać, aż umrą, aby coś zmienić – mówi Sonia Vohito, koordynatorka projektu zmierzającego do zniesienia kar cielesnych wobec dzieci. Tanzania jest krajem, w którym przypadki stosowania przemocy wobec uczniów, nie są niczym wyjątkowym. Teoretycznie nauczyciele mogą ukarać niepokorne dziecko uderzają je czterokrotnie lekkim, elastycznym kijem. Uczennice mogą być karane tylko przez nauczycielki, a każda kara powinna być rejestrowana. Tak się jednak nie dzieje, a nauczycielom często puszczają jakiekolwiek hamulce, co doprowadza do tego, iż zdarzają się przypadki okaleczania, czy molestowania seksualnego. Kary często mają na celu poniżenie uczniów, a przykładem była głośna sprawa z 2016 roku, gdy uczennica musiała zdjąć bieliznę, zanim została ukarana przez czterech nauczycieli.

– Szkoła powinna być bardzo bezpiecznym miejscem, w którym uczniowie mogą cieszyć się podstawowym prawem do nauki – mówią obrońcy praw człowieka z Tanzanii. Władze kraju zobowiązały się, że położą kres stosowaniu przemocy wobec dzieci. – Nie może istnieć prawo, które dopuszcza kar cielesnych, a jednocześnie jest częścią inicjatywy, która twierdzi, że położy kres przemocy wobec dzieci – wypomina władzom Sonia Vohito. Na razie sytuacja tanzańskich uczniów wygląda dramatycznie. Niemal 75% dzieci pada każdego roku ofiarą przemocy.

/FAKT24.pl


Komentarze