Masa ARESZTOWANY! Co schował w ODBYCIE? „Mam rozwolnienie”

Dziś rano w Łodzi zatrzymany został Jarosław Ł. pseudonim Masa, jeden z najsłynniejszych świadków koronnych. Oprócz niego na polecenie Prokuratury Krajowej zatrzymano pięć innych osób – w tym naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Ważne dowody w sprawie schował w…

Jarosław Ł. został ujęty w środę rano przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Policji. W tym samym czasie zatrzymany został też naczelnik Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi oraz urzędnik łódzkiej delegatury Urzędu Celno-Skarbowego.

 – Sprawa dotyczy wyłudzeń kredytów bankowych, łapownictwa i powoływania się na wpływy – informuje Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej. W tej samej akcji zatrzymane zostały też trzy inne osoby, które – jak mówi Bialik – nie pełniły żadnych funkcji publicznych. 

Masa w trakcie zatrzymania kategorycznie odmówił rewizji osobistej, miał wykrzyczeć „Nie dam dupy prokuratorowi!”. Nasze źródło w łódzkiej prokuraturze twierdzi, że Sokołowski schował w odbycie cenne dowody obciążające go i jego współpracowników nie tylko w tej sprawie.

Zatrzymany zasłania się problemami gastrycznymi, próbuje przeciągnąć i tak obowiązkową rewizję. Na szczęście mamy wszelkie środki by go do tego przymusić.”

Finanse świadków

Masa powiedział także na gorąco, że „chyba nie myślicie, że da się żyć za te grosze z bycia świadkiem koronnym, opony do mojego BMW  kosztują więcej niż to, co miesięcznie dostaję. Wstyd!” – mówił w trakcie przesłuchania.

Według informacji naszego źródła w „bardzo bliskim” posiadaniu Masy są dowody, które mogą wstrząsnąć polskim wymiarem sprawiedliwości – a konkretnie skalą korupcji.

„Masa wyciągnie te dowody kiedy znowu otrzyma propozycję korony za współpracę w tej sprawie, ale to raczej wykluczone.” – dodaje nasze źródło.