LINCZ na Lewandowskiej!

Anna Lewandowska na dwa dni przed Wigilią postanowiła zareklamować możliwość płacenia za zakupy kartą. Niektórzy fani czują się tym postem wprost oburzeni.

Na zdjęcie wyraźnie widać, jak trzyma kartę w taki sposób, by można ją było zobaczyć
„W przedświątecznym, intensywnym dla nas wszystkich okresie, zawsze staram się znaleźć czas dla innych.

Uwielbiamy nie tylko wspólnie piec pierniczki z moimi najbliższymi, gotować potrawy wigilijne, przygotowywać choinkę, ale także dawać prezenty i robić niespodzianki. Jestem już po szybkich i chyba ostatnich przedświątecznych zakupach zarówno tych prezentowych, jak i spożywczych. Ekspresowo, wygodnie i miło” – napisała żona Lewego pod postem, w którym z uśmiechem podaje sprzedawcy kartę.

„Pani Aniu, reklama karty w tym czasie jest aż wulgarna” – skomentowała wpis fanka Ani.

„Niech reklamuje. Ja też bym za takie pieniądze reklamowana. Tylko po co te głupie opisy o Świętach, zakupach itd.? Nie prościej by było zrobić reklamę i tyle?” – dodała kolejna.

„Czyli jeśli ktoś dobrze zarabia i stać go na drogi samochód, na ciuchy od znanych projektantów to już jest szpan? Wydaje mi się, ze każdy pracuje i zarabia pieniądze po to, żeby właśnie mógł kupić sobie to co chce i co mu się podoba. Ja polecam być trochę mniej zazdrosnym” – napisała w odpowiedzi kolejna (pisownia wszystkich cytatów oryginalna).

Naszym zdaniem, to słaba forma reklamy – usilne, swego rodzaju, lokowanie produktu, sztucznością aż bije. I choć nie uważamy, że Lewandowska sama zakupów nie zrobi, to często widać ją choćby w towarzystwie ochroniarza. Marketing marki Visa nie popisał się – wpychanie produktu na siłę ze sztuczną pozą Ani, która owszem na zdjęciu wyszła ładnie, jest naprawdę słabe.


Komentarze