Krychowiakowi PUŚCIŁY NERWY! „

Nie będę walczył z komentarzami, bo to nie ma najmniejszego sensu – mówi Grzegorz Krychowiak pytany o swoją formę, nie skomentował sprawy.

Sposób, w jaki Grzegorz Krychowiak zareagował na pytania o swoją formę wskazuje na to, że bardzo nie lubi, gdy się go krytykuje. Na przytoczone słowa byłego reprezentanta Pawła Golańskiego z pomeczowego studia Polsatu Sport o tym, że pomocnik grał z Czechami „w jednym tempie i częściej gestykulował”, Krychowiak skrzywił się i kiwając głową stwierdził, że nie będzie komentował słów „tego pana”. Zdenerwował się również na pytanie nawiązujące do formy, jaką prezentował w Sevilli.

Dziennikarze byli ciekawi, czy kibice mają się już bardziej nastawiać na nowego Krychowiaka, który na boisku ma nieco inne zadania, być może wkrótce zacznie częściej występować w obronie, czy jednak mogą się jeszcze spodziewać po nim dyspozycji w jakiej dwa lat temu dwukrotnie wygrywał z Sevillą Ligę Europy. Ten wątek nie spodobał się piłkarzowi, który miał pretensje, dlaczego pyta się go o takie rzeczy i czy w ogóle dziennikarze słyszą, co mówią. Gdy przeszła mu złość odparł jedynie, że „nie wie” i „gdybanie nie ma sensu”. Na koniec wywiadu poprosił o autoryzację wszystkich rozmawiających z nim dziennikarzy, mimo że zgodnie z prawem prasowym, jeżeli rozmowa ma charakter publiczny, przedstawiciele mediów nie mają obowiązku odsyłać jej do sprawdzenia. Po zapoznaniu się z treścią maila Wirtualnej Polski  Krychowiak usunął wypowiedzi dotyczące swojej formy piłkarskiej pozostawiając zdanie, iż „nie będzie walczył z komentarzami, bo to nie ma najmniejszego sensu”. Niestety o dyspozycji zawodnika dziennikarze zbyt wiele się nie dowiedzieli.

Pozostaje kwestia plotki o rzekomej bójce Lewandowskiego z Krychowiakiem. Na razie nie ma komentarza w tej sprawie.


Komentarze



To jest InnyExpress – sporo z tego zmyśliliśmy 🙂