DZIWNE zachowanie Senegalczyków na treningu – ELIKSIRY, szaman …[ZDJĘCIA]

Kilkadziesiąt tysięcy euro – taką kwotę zapłaciła Senegalska Federacja Piłki Nożnej miejscowym szamanom, którzy mają pomóc „Lwom Terangi” w zdobyciu mistrzostwa świata podczas mundialu w Rosji. Podaje portal PCH24.pl

 

O ogromnej, jeśli nie najważniejszej roli, jaką w piłkarskiej reprezentacji Senegalu odgrywają szamani, opowiedział Henryk Kasperczak – trener kilku afrykańskich reprezentacji, m.in. Senegalu (2006-2008). –

Czarownicy odgrywają ważną rolę w selekcji graczy. Jednym ze zwyczajów jest to, że smaży się żywego kurczaka, z którego szamani zbierają potem popiół do zrobienia specjalnej maści, którą gracze przed meczami wcierają sobie w kolana i kostki – powiedział polski trener w rozmowie z francuską gazetą „Les Echos”.

– Innym razem szaman zabił owcę, a krew zabitego zwierzęcia dostali gracze, żeby dzień przed meczem na stadionie, na którym odbywał się mecz, wykopać dziurę przed jedną z bramek i tam ją wlać. Miejscowy marabu czyli szaman powiedział, że właśnie na tą bramkę strzelimy – opowiadał Kasperczak. Więcej na 

/PCH24.pl


Komentarze