DRAMAT Lewandowskich!

Robert i Anna Lewandowscy to obecnie chyba najpopularniejsza i najbardziej rozpoznawalna para w Polsce. Niestety ich życie nie zawsze jest usłane różami – przekonali się o tym boleśnie…czytaj dalej>>

 

 

 

 

 

 

 

Tym razem chodziło o czytanie bajek dla dzieci, a z racji tego, że będzie to jubileuszowa edycja wydarzenia, prośbę o udział w całej inicjatywie wysłano właśnie do Lewandowskich. W tym celu skontaktowano się z agentem zawodnika, którym od kilku miesięcy jest Pini Zahavi.

Przeprowadzono wszelkie niezbędne formalności, od weryfikacji danych samej fundacji aż po podpisanie stosownych dokumentów. Osoba podająca się za menedżera „Lewego” potwierdziła jego udział w projekcie na zasadach charytatywnych, ale jednocześnie zażądała uprzedniego przelania 3,5 tys. dolarów na rzecz opłaty za bilety lotnicze. Zdaniem organizatorów akcji wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie.

Okazało się jednak, że w Zahaviego wcielił się… oszust, który chciał wyłudzić pieniądze od fundacji! Jej prezesa poinformował o tym były już agent Lewandowskiego, Cezary Kucharski, oraz otoczenie małżonki piłkarza. – Starałem się oczywiście zachować ostrożność, dlatego rozmawiałem z tym człowiekiem przez telefon, a także podpisaliśmy z nim umowę. Wszystko wyglądało wiarygodnie.

Na wniosek tego człowieka zatrudniliśmy ochronę dla “Lewego” oraz przygotowywaliśmy się do wysłania pieniędzy na bilet lotniczy, pozyskując je od sponsora. W ostatniej chwili coś mnie jednak tknęło, by napisać do polskiego managementu Ani Lewandowskiej, by i ona wzięła udział w akcji, gdyż człowiek podający się za Piniego Zahaviego twierdził, że on odpowiada jedynie za aktywności Roberta. Powiadomiłem zatem management Ani, że Robert już został zabukowany, załączyłem umowę i poinformowałem, że dnia następnego planuje zakupić bilety – relackonował Gorzkowski, prezes fundacji.

/se.pl


Komentarze