CO dodają do KEBABA? „Szef kazał się SPUSZCZAĆ do…” SZCZERA rozmowa z muzułmaninem, który odszedł!

Kebab to nie jest zdrowa żywność – to wie każdy. Wiele osób wie także jakich składników używa się do jego produkcji – o tym już pisaliśmy TUTAJJednak czy naprawdę różnice religijne i kulturowe wpływają na to, co dostajemy do jedzenia? Zaprzyjaźniony muzułmanin wyjaśnia.

 

Rishi (imię zmienione) – nasz informator, niedawno odszedł z pracy, był zatrudniony przez właściciela dużej sieci kebabów w Polsce – ortodoksyjnego muzułmanina….

„Ten człowiek nie szanuje i nie szanował nikogo, często nie płacił, jeśli już to jakiś ochłap – miałem miesięcznie do wypłacenia 3800 zł na rękę, dostałem jak ścierą w twarz 300 i tekst, że jak mi nie pasuje do mogę wracać do Bangladeszu. Odszedłem. Jeśli chodzi o praktyki – ten człowiek niby jest ortodoksem a np. chleje do upadłego. Jest ortodoksyjny w kwestii nie-muzułmanów. Najbardziej nie lubi kibiców – w swoich lokalach na kasach zatrudnia Polaków ze względu na język – nam bardzo trudno dobrze mówić po polsku, natomiast

Kuchnia to TYLKO wyznawcy islamu, najlepiej z jego kraju. Ten człowiek jest chory. Nie szanuje nawet swojej żony – polki, którą regularnie leje. Natomiast od zawsze w każdym swoim punkcie każe na kuchni spuszczać się do sosów. Powiedział, że tak możemy karać innowierców i nieczyste kobiety. I to ma miejsce. Robią to praktycznie wszyscy – zatrudnia głównie kuzynów, jedni gotują inni zarządzają. Zarządza przez chaos, ale skutecznie. Oni się z tego śmieją, najbardziej jak podglądają kiedy jakaś dziewczyna z ogolonym na zero chłopakiem zjada ich spermę. Nie boją się bo jest to praktycznie nie do udowodnienia, zresztą rzekomo przekupił raz sanepid, ale nie chodziło ponoć o to tylko o jakieś wymogi formalne. O jakości mięsa i produktów wiecie.

Jeden z jego kuzynów ma duży kompleks – jest niski i ma piskliwy głos, on najchętniej wyzywa Polki od szmat i spuszcza się gdzie tylko może. Ma manię wyższości zarządza lokalem – kazał raz kelnerce wycierać swoje buty i nosić mu kawę od stolika do stolika – bardzo chciał pokazać, że on rządzi.  To chorzy ludzie, mówię to bo już wyjeżdżam na zachód Europy a i tak wolę żeby każdy nie znał mojego wizerunku. Ludzie jedzą ten syf, wciska się teksty o tolerancji i tak : normalni muzułmanie dostają za ekscesy takich niewyżytych idiotów.”

Ciąg dalszy reportażu z Rishim wkrótce.

 

 


Komentarze